Polecamy:   Katowice   Woj. ¦l±skie   Stolica Górnego ¦l±ska deutsch | english | česky | ¶lőnský | schläsch
Wrocław Dolny ¦l±sk

Wiadomo¶ci
Artykuły
O Wrocławiu
¦l±sk,DolnyiGórny
Dolno¶l±zacy
Poezja
Artykuły
Galerie
Plan miasta
Imprezy
Forum
Ciekawe strony
Euro 2012
Nasza akcja
Reklama


Li¶ć dębu
- to zapomniany w¶ród wrocławian symbol ¦l±ska, którego Wrocław jest stolic±...
czytaj więcej




ARTYKUŁY
Legenda o Bramie Kluskowej Na Ostrowie Tumskim, obok Katedry, znajduje się niewielki, ceglany ko¶ciół ¶w. Idziego. Jest on poł±czony z Domem Kapituły malownicz± arkad± zwan± Bram± Kluskow±. O pochodzeniu jej nazwy mówi stara legenda.

Fot. Tomasz Sielicki

¦l±skie kluski
Fot. Wielkie Żarcie
Bardzo dawno temu, gdy miasto szczelnie zamykały mocne mury, a ko¶ciół ¶w. Elżbiety posiadał najwyższ± na ¦l±sku wieżę, w podwrocławskiej miejscowo¶ci Zielony D±b (dzi¶ jest to dzielnica Wrocławia D±bie) mieszkał chłop Konrad. Jego zona Agnieszka słynęła w całej okolicy z najlepszych klusek ¶l±skich. Wszystkie gospodynie zazdro¶ciły jej niezwykłego talentu kulinarnego. Niektórzy s±siedzi żartowali nawet, że Konrad kocha sw± małżonkę wył±cznie z powodu klusek.

Niestety podczas epidemii dżumy Agnieszka zmarła. Konrad został sam. Nie miał kto smutnemu chłopu przyrz±dzić wybornych klusek. Biedaczyna przestał jadać; po miesi±cu schudł tak, że została z niego połowa. Na próżno s±siadki przynosiły jedzenie Konradowi - nic mu nie smakowało. Tęsknił za żoninymi kluskami.

Pewnego razu, jak zawsze wczesnym rankiem, wyruszył na targ do Wrocławia, aby sprzedać trochę warzyw i ziół. Min±ł Szczytniki, przeszedł przez drewniany, zwodzony most na Odrze i znalazł się na Ostrowie Tumskim. Był jednak tak głodny i osłabiony, że postanowił sobie odpocz±ć przez chwilę. Znalazł dogodne miejsce przy ko¶ciółku ¶w. Idziego, usiadł i natychmiast zasn±ł. We ¶nie ujrzał żonę, która bardzo zmartwiona rzekła:

Wiem, Konradzie, dlaczego tak zmarniałe¶. Nie mogę patrzeć jak głodujesz. Mam co¶ dla ciebie. Oto magiczny kociołek. Nie będziesz już nigdy głodny. W tym garnku zawsze w nocy pojawiać się będzie ogromna porcja twego ulubionego przysmaku. Jest tylko jeden warunek - na dnie musisz codziennie pozostawić jedn± jedyn± kluskę. Nie wolno ci opróżnić naczynia do końca, ponieważ utraci ono magiczn± moc.

Konrad otworzył oczy, rozejrzał się i nie mógł uwierzyć w to, co widzi. Przed nim stał kociołek po brzegi wypełniony buchaj±cymi par± i pachn±cymi wędzonk± kluskami. Od razu wzi±ł się do jedzenia. Błyskawicznie pochłaniał zawarto¶ć garnka. Wreszcie na dnie pozostała ostatnia kluska - wielka, aromatyczna i smakowita.

Przypomniał sobie słowa żony, ale był tak głodny, że zapragn±ł zje¶ć potrawę do końca. Pomy¶lał, że Agnieszka nie zrobiłaby mu takiej przykro¶ci i że kociołek zawsze będzie pełen. Podniósł łyżkę do ust, ale kluska, jakby zepchnięta, spadła na dno naczynia.

- Agnieszka się ze mn± droczy, jak za życia. Zawsze była dowcipna i płatała różne figle - pomy¶lał chłop i znów nabrał ziemniaczan± kulę na łyżkę. Niestety, znów wpadła do ¶rodka.

- Czy ona aż tak bardzo chce się ze mn± droczyć? Ja jestem głodny, nie mam ochoty na żarty - Konrad nie czekaj±c dłużej po raz trzeci podniósł łyżkę do ust lecz wtedy kluska zaczęła się wznosić ponad jego głowę. Chłop chciał j± złapać, ale kluska poleciała jeszcze wyżej i wyl±dowała na łuku ł±cz±cym ko¶ciół ¶w. Idziego z Domem Kapituły. Konrad wspi±ł się po ceglanym murze na bramkę, aby złapać kluskę, ale ona w tym samym momencie skamieniała. Kociołek już nigdy nie napełnił się. Konrad przez dłuższy czas nie mógł doj¶ć do siebie po tak przykrej przygodzie. Ludzie, którzy byli ¶wiadkami tego wydarzenia nazwali malownicz± arkadę Bram± Kluskow±, a skamieniał± kluskę na jej szczycie możemy zobaczyć i dzi¶.

Tomasz Sielicki


Uwaga!  Przeczytaj więcej o kluskach ¶l±skich

© SlaskiWroclaw.pl 2007-2019 | O portalu | Redakcja | Promocja | Reklama
   Góra   Wstecz