Polecamy:   Katowice   Woj. Śląskie   Stolica Górnego Śląska deutsch | english | česky | ślőnský | schläsch
Wrocław Dolny Śląsk

Wiadomości
Artykuły
O Wrocławiu
Śląsk,DolnyiGórny
Dolnoślązacy
Poezja
Galerie
Plan miasta
Imprezy
Forum
Ciekawe strony
Euro 2012
Nasza akcja
Reklama


Liść dębu
- to zapomniany wśród wrocławian symbol Śląska, którego Wrocław jest stolicą...
czytaj więcej




Z ŻYCIA WROCŁAWIA
Kościół Świętej Trójcy w ŻórawinieNa południe od Wrocławia leży niewielka, lecz bardzo malownicza miejscowość. Myli się ten, kto sądzi, że Żórawina podobna jest do tysiąca innych miejsc rozsianych po naszej pięknej, śląskiej krainie. Tutaj bowiem powstało dzieło, jakiego próżno szukać w niejednym mieście.

Fot. Tomasz Sielicki
Nad wodami rzeki Żórawki powstała wieś, po raz pierwszy wymieniona 30.07.1155 roku w dokumencie papieża Hadriana IV. Była ona wówczas posiadłością Biskupstwa Wrocławskiego. W czasach późniejszych przeszła w posiadanie wrocławskich kościołów i stała się lennem książęcym. W 1278 roku książę Henryk IV Probus nadał Żórawinę mieszczanom z Jawora – Heimboldowi von Leuchtendorfowi –i jego teściowi. Właściciele posiadłości zmieniali się kilkakrotnie w historii Żórawiny. Każdy z nich w jakiś sposób rozwinął swoją własność. U progu XIV w. Zbudowano na wyspie otoczonej ramionami Żórawki zamek wodny. Był on otoczony ziemnymi wałami, a wejście na teren wyspy prowadziło przez dwie bramy i zwodzone mosty. W XV wieku wieś należała do pięciu rodzin, między innymi do Rothów, od nazwiska których otrzymała nową nazwę Rothensuerben. Dwa rody jednak zaznaczyły się w sposób szczególny w dziejach miejscowości. Prockendorfowie władali Żórawiną w burzliwym wieku XVI, gdy na Śląsku trwała Reformacja. W 1564 roku bracia Hieronim i Matthias Prockendorffowie powołali na miejsce katolickiego księdza ewangelickiego pastora. Ponieważ w świetle istniejących dokumentów Żórawina miała przypaść biskupowi w przypadku wprowadzenia w niej obrządku luterańskiego, domagał się on jej zwrotu. Jednak dopiero po śmierci obu braci Kościół odzyskał posiadłość. Pamiątkami po rodzie Prockendorffów są płyta nagrobna Hieronima wykonana w latach 60. XVI w. oraz dzwon z 1531 roku wiszący do dziś w kościelnej wieży.
Rodzina Hanniwaldtów również długo sprawowała patronat nad Żórawiną i to właśnie dzięki nim kościół został przebudowany w modnym wówczas stylu manieryzmu. Trzeba dodać, że przedstawiciele tego rodu mieli dobre stosunki z cesarzem. Prawa własnościowe otrzymali od samego Rudolfa II. Hanniwaldtowie otrzymali bardzo zniszczoną wieś i dopiero pod koniec wieku XVI rozpoczęli inwestowanie w swoją posiadłość. Niestety potęga Hanniwaldtów nie trwała wiecznie. Okres wojny trzydziestoletniej to czas upadku rodu, a także zniszczeń Żórawiny. W sąsiedztwie bowiem ulokowali się żołnierze księcia oleśnickiego, Henryka Wacława Pobierada. Wojska sprofanowały groby właściciela oraz zdewastowały wyposażenie świątyni.
W grudniu 1652 roku cesarz Ferdynand III zwrócił Kościołowi Katolickiemu Żórawinę. Cesarska Komisja Redukcyjna dokonała wizytacji dawnych obiektów protestanckich. Powstał wówczas także dokument - pierwsza inwentaryzacja żórawińskiej świątyni. Nowym właścicielem wsi została księżna ziębicko-oleśnicka Elżbieta Maria. Proboszczem parafii mianowano Thomaasa Scultetusa z kościoła św. Doroty we Wrocławiu. Kolejni właściciele jedynie uzupełniali zastany majątek nie zmieniając raczej jego zasadniczo kształtu. W wieku XIX majątek wraz z prawem patronatu nad kościołem przeszedł we władanie Pruskiej Kamery Królewskiej. Jest to także czas pierwszych prób konserwatorskich nad tym znakomitym zabytkiem. Pierwsze poważne zabiegi chroniące ten wybitny obiekt przeprowadzono w 1905 roku odnawiając zewnętrzną część kościoła. W kolejnych latach odrestaurowano sgrafitta oraz odsłonięto freski wewnątrz świątyni. W kolejnych latach sukcesywnie prowadzono prace konserwatorskie. Kontynuowano je także po II wojnie światowej (na szczęście zabytek przetrwał niezniszczony). W okresie tym niestety doszło do wielu zaniedbań, które pozbawiły kościół niektórych elementów wyposażenia a także uszkodziły malowidła. W ostatnich latach udaje się jednak krok po kroku przywracać blask temu wybitnemu dziełu.
Pierwotnie gotycki, niewielki kościół znajdujący się na ufortyfikowanej wyspie wraz z dworem został, jak już wyżej wspomniano, przebudowany na początku XVII wieku przez Adama von Hanniwaldta. Ten znamienity Ślązak , który przebywał w kręgu cesarskim, był na bieżąco w sprawach sztuki i właśnie dzięki jego obeznaniu w najnowszych trendach architektury możemy dziś podziwiać tak wybitny obiekt.
Jednonawowa świątynia wzniesiona z różnych materiałów pokryta została tynkiem, co ujednoliciło fakturę bryły. Urozmaicenia dodają natomiast sgrafitta. Szczyt wschodni otrzymał charakterystyczną dekorację z typowymi elementami manierystycznymi. Dopełnieniem całej koncepcji były przybudówki kryjące klatki schodowe i zakrystię, które zaopatrzono również w bogato zdobione zwieńczenia korespondujące ze szczytem wschodnim. Wieżę zwieńczono włoskim hełmem z galerią. Detal świątyni również zachwyca; portal północny flankowany jest przez dwa wspięte na tyle łapy lwy, a wejście do zakrystii podtrzymują dwie postaci anielskie. Natomiast ościeża okienne posiadają dekorację geometryczną. Wnętrze kościoła kryje wspaniałe malowidła pokrywające cale sklepienia, na których przedstawiono w centralnym malowidle w prezbiterium Trójcę Świętą oraz ewangelistów po bokach. Na sklepieniu nawet natomiast ujrzeć można scenę Sądu Ostatecznego, imię JAHWE w aureoli oraz Zmartwychwstanie umarłych. Dopełnieniem całej kompozycji są wizerunki pięciu panien mądrych i pięciu głupich.
Pierwotne wyposażenie kościoła, dziś znajdujące się w różnych muzeach, dodawało wnętrzu jeszcze większego splendoru. Ołtarz główny, za którego twórcę uważa się wybitnego artystę amsterdamskiego – Gerharda Hendrika- składa się z dwóch części. Na piaskowcowej mensie, którą można zobaczyć w prezbiterium stała drewniana nastawa (obecnie w Muzeum Narodowym we Wrocławiu). Po jej bokach umieszczono dwie sylwetki orłów, a wewnątrz przedstawiono Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego. W zwieńczeniu ołtarza w dekoracyjnej oprawie wznosił się Archanioł Michał. Ciekawostką jest fakt, że owa figura stała na tle okna wschodniego, dzięki czemu zdawała się promieniować blaskiem.
Niezwykle pięknie prezentuje się także empora kolatorska i szlachecka. Empora kolatorska znajduje się w partii prezbiterium nad zakrystią. Prócz bogatej dekoracji rzeźbiarskiej i malarskiej dostrzec tam można herby rodziny Hanniwaldtów oraz von Schweidingerów. W tym miejscu bowiem właściciele Żórawiny oraz dostojnicy gminy luterańskiej uczestniczyli we mszy. Empora szlachecka natomiast zarezerwowana była dla gości Adama von Hanniwaldta, którzy de facto ufundowali obrazy olejne z przedstawieniem Pasji Chrystusa umieszczone na balustradzie empory.
Znakomitymi realizacjami w kościele Świętej Trójcy są dwa epitafia dobrodziejów świątyni. Pierwszy z nich poświęcony jest rodzicom Adama von Hanniwladta – Simonowi i Ewie. Szczególną uwagę przykuwa malowidło autorstwa Bartholomaeusa Sprangera (obecnie przechowywane we wrocławskim Muzeum Narodowym). Ten wybitny twórca niderlandzki, który szacunek zdobył na dworze cesarskim we Wiedniu i Pradze wykonał dzieło unikalne pełne dynamizmu i emocji. Drugim obiektem szczególnie wybijającym się na terenie Śląska jest epitafium Adama i Catheriny von Hanniwaldtów. Nagrobek flankują dwie postacie – figura Dawida oraz Mojżesza. Pośrodku zaś w niszy umieszczono koryncką kolumnę przy której pierwotnie ustawiona była brązowa figura Chrystusa biczowanego. Jej twórcą był Adriaen de Vries. Autorem całej oprawy architektonicznej jawi się Gerhard Hendrik.
Malownicze położenie majątku, niejako na uboczu śląskich spraw oraz znakomite rozeznanie głównego opiekuna Żórawiny, Adama von Hanniwladta, przyczyniło się do powstania dzieła unikalnego w skali całej środkowej Europy. Prądy niderlandzkie znalazły dialog z rodzimą śląska sztuką uzupełniając ją i dodając jej nowej jakości. Powstał obiekt spójny i przemyślany, w którym każdy element ma swoje ściśle określone miejsce, a wykonawcy zlecenia należeli do najwybitniejszych twórców ówczesnej Europy.





Tomasz Sielicki (na podstawie: Casus Żórawiny, Piotr Oszczanowski, Wrocław 2007)
© SlaskiWroclaw.pl 2007-2019 | O portalu | Redakcja | Promocja | Reklama
   Góra   Wstecz