Polecamy:   Katowice   Woj. ¦l±skie   Stolica Górnego ¦l±ska deutsch | english | česky | ¶lőnský | schläsch
Wrocław Dolny ¦l±sk

Wiadomo¶ci
Artykuły
O Wrocławiu
¦l±sk,DolnyiGórny
Dolno¶l±zacy
Poezja
Artykuły
Galerie
Plan miasta
Imprezy
Forum
Ciekawe strony
Euro 2012
Nasza akcja
Reklama


Li¶ć dębu
- to zapomniany w¶ród wrocławian symbol ¦l±ska, którego Wrocław jest stolic±...
czytaj więcej




Z ŻYCIA WROCŁAWIA
Wrocławski Dzwon GrzesznikaBalladę "Der Glockenguss zu Breslau" opart± na słynnej wrocławskiej legendzie napisał Wilhelm Müller. Na język polski utwór przetłumaczył Roman Kołakowski.

Fot.
Ludwisarz doskonały
Raz we Wrocławiu żył,
Za biegło¶ć w swym rzemio¶le
Cenionym majstrem był.

Tak wiele odlał dzwonów
Stapiaj±c cynk i miedĽ,
By mogły z wszystkich dzwonnic
Na Boż± chwałę brzmieć!

A każdy najdono¶niej,
Najczystszym tonem grał,
Bo mistrz sw± wielk± miło¶ć
I wiarę w formy wlał.

Za¶ ukoronowaniem
Arcydzieł jego r±k
Był słynny Dzwon Grzesznika
Wpisany w legend kr±g.

Nad Mari± Magdalen±
Rozbrzmiewał w jednej z wież,
Serc będ±c pocieszeniem
Dla niezliczonych rzesz.

Jak zdołał mistrz nad mistrze
Tchn±ć w metal życia moc?
Jak dłonie miał wytrwałe
Pracuj±c dzień i noc?

Wła¶ciw± spustu porę
Jedynie majster znał -
Gotowa była forma
I metal w tyglu wrzał.

Więc zwrócił się do ucznia:
„Egzamin ważny zdasz!
Wyj¶ć muszę na czas jaki¶,
Ty pełń przy kotle straż!

Albowiem stop bezcenny
Wypełnia go po brzeg,
Aż kipi, by się zmienić
W złocistej strugi bieg.

Lecz jeszcze czas nie nadszedł...
Nie zawiedĽ, chłopcze, mnie -
Strzeż kurka, bo od tego
Zależy życie twe!"

Przy tyglu uczeń stan±ł
Wpatrzony w płynny żar,
Co burzy się, bulgoce
I chce rozsadzić gar

I sycz±c miesza zmysły,
I s±czy w uszy glos:
„WeĽ sprawę w swoje ręce,
Dzwon odlej, zmień swój los!"

I rzecz się straszna stała -
Wystarczył jeden ruch
I chłopak kran odkręcił -
To skusił go zły duch!

W rozpaczy biegł do majstra,
By wyznać niecny czyn
I na kolanach błagać
O darowanie win.

Lecz gdy się mistrz dowiedział,
Co uczeń zrobić ¶miał,
Rozs±dek go opu¶cił
I wpadł w okrutny szał.

Wbił w zło¶ci nieroztropnej
W pier¶ chłopca ostry nóż
I pobiegł co tchu w płucach,
By być przy kotle już.

A może jeszcze zd±ży
Fachowo metal wlać?
Za póĽno, odlew gotów,
Już pusta leży kadĽ.

Już stężał spiż i ostygł,
Więc formę rozbić czas...
Uwierzyć trudno oczom -
Wspaniały dzwon bez skaz!

Dlaczego zatem leży
Na ziemi chłopca trup
Ach, mistrzu, srogi mistrzu,
Rachunek życia rób!

Gdy majster czyn swój poj±ł,
Sam stawił się przed s±d -
Żal rajcom, że człek prawy
Popełnił zbrodni bł±d.

Ratunku jednak nie ma -
Krew zawsze ż±da krwi:
„Przyjm godnie, mistrzu, wyrok,
Co werblem ¶mierci brzmi!"

W ten dzień, gdy ludwisarza
Na ¶cięcie mieli wie¶ć,
Spytano go, czy chciałby
Ostatni± pro¶bę wnie¶ć.

„Dziękuję wam, panowie!
Już w grób gotowym i¶ć,
Jedynej tylko łaski
Me serce pragnie dzi¶!

Chcę chociaż raz usłyszeć,
Jak dĽwięczy nowy dzwon,
Pozwólcie, by mi dodał
Otuchy jego ton."

Wszak praw to nie narusza -
Trybunał zgodę dał,
By w drodze na stracenie
Mistrzowi dzwon ów grał.

A on w zachwycie słuchał,
Jak brzmiał cudowny spiż.
I stoj±c na szafocie
Spogl±dał ci±gle wzwyż.

I oczy miał natchnione,
I z twarzy znikn±ł lęk -
Pod niebem chyba słyszał
Co¶ więcej, niż sam dĽwięk!

Sam pod katowski topór
Z pokor± schylił kark,
By mogła sprawiedliwy
¦mierć z życiem ubić targ.

I odt±d brzmiał dono¶nie
Dla czterech ¶wiata stron
Z ko¶cioła Magdaleny
Wrocławski słynny dzwon -

Grzesznika Dzwonem zwany
Przez wiele wieków grał -
Czy dotrwał waszych czasów
Czy się legend± stał?






Posłuchaj dĽwięku Dzwonu Grzesznika




Reprint obrazu Karla Wohlicha, który przedstawił tragedię w ludwisarni mistrza Wildego.

© SlaskiWroclaw.pl 2007-2019 | O portalu | Redakcja | Promocja | Reklama
   Góra   Wstecz